Praca magisterska z prawa jest oceniana nie tylko na podstawie tego, ile źródeł wykorzystano i jak rozbudowana jest bibliografia. O jej wartości decyduje przede wszystkim sposób myślenia widoczny w tekście. Autor powinien umieć podporządkować materiał jednemu celowi badawczemu, wiernie przedstawiać fakty i cudze poglądy, odróżniać ustalenia własne od przejętych, konsekwentnie posługiwać się pojęciami oraz pisać językiem, który pomaga zrozumieć argumentację.
W opracowaniu opartym na wskazówkach Jana Bocia wyróżniono pięć wymagań: logiczną konstrukcję, dokładność relacji, własny wkład, reżim terminologiczny i poprawność językową. Choć materiał odwołuje się do publikacji z 2006 roku i dotyczy przede wszystkim pracy magisterskiej, opisane kryteria pozostają użyteczne również podczas przygotowywania pracy licencjackiej, obszernego opracowania seminaryjnego czy artykułu prawniczego. Materiał nie określa jednak różnic między poziomem pracy licencjackiej i magisterskiej; wymagany stopień pogłębienia oraz samodzielności wynika z aktualnych zasad jednostki i charakteru danego opracowania. Wskazówki nie są technicznym regulaminem konkretnego wydziału. Pokazują raczej, po czym rozpoznać tekst dojrzały naukowo.
1. Logiczna konstrukcja: materiał ma służyć celowi, a nie zastępować plan
Jednym z najczęstszych błędów podczas planowania pracy jest budowanie spisu treści według kolejności, w jakiej autor znalazł materiały. Najpierw pojawia się rozdział oparty na podręczniku, potem część wynikająca z kilku przeczytanych artykułów, a na końcu omówienie orzeczeń. Taki układ może odzwierciedlać przebieg kwerendy, lecz nie musi tworzyć logicznego wywodu.
Konstrukcja pracy powinna wynikać z jednej myśli przewodniej: jasno określonego celu badawczego mieszczącego się w granicach tematu. Oznacza to, że każdy rozdział ma wykonywać odrębne zadanie potrzebne do osiągnięcia tego celu. Tytuły części nie mogą być przypadkowymi etykietami dla zebranego materiału. Powinny zapowiadać kolejne etapy rozumowania, prowadzące od ustaleń podstawowych do bardziej pogłębionej analizy, a następnie do syntezy lub uogólnienia.
Przykładowo, w pracy o sądowej kontroli decyzji administracyjnych samo zgromadzenie literatury o postępowaniu administracyjnym, sądach administracyjnych i prawie do sądu nie tworzy jeszcze planu. Najpierw trzeba określić problem: czy badaniu podlega zakres kontroli, jej intensywność, dostępność dla jednostki, czy może skuteczność wykonywania wyroków. Dopiero z pytania głównego można wyprowadzić kolejność rozdziałów. Każdy powinien odpowiadać na pytanie cząstkowe, a jego wynik musi być potrzebny w kolejnym etapie analizy.
Budowa konstrukcji może rozpocząć się przed pogłębionymi badaniami, ale nie powinna być niezmienna. Wstępne rozeznanie wyznacza zasięg pracy, natomiast lektura źródeł pozwala sprawdzić, czy pierwotny plan odpowiada rzeczywistym problemom. Czasem dopiero podczas analizy okazuje się, że dwa planowane rozdziały powtarzają te same argumenty albo że ważny spór został całkowicie pominięty.
Przydatne jest sporządzenie „mapy pytań”. Po wyborze tematu należy wypisać możliwie szeroki zestaw pytań, a następnie podzielić je na trzy grupy: pytania konieczne dla osiągnięcia celu, pytania pomocnicze oraz kwestie, których nie da się rzetelnie rozstrzygnąć w granicach pracy. Rezygnacja z części zagadnień nie jest oznaką słabości. Świadome wyznaczenie zakresu chroni przed powierzchownym omawianiem wszystkiego naraz.
2. Dokładność: uczciwość wobec faktów, źródeł i cudzych stanowisk
Dokładność dotyczy zarówno przedstawiania faktów, jak i relacjonowania poglądów. W pracy prawniczej faktami mogą być między innymi treść i data obowiązywania przepisu, przebieg postępowania legislacyjnego, rozstrzygnięcie sądu, dane statystyczne, wyniki ankiety albo informacje pozyskane z akt sprawy. Każdą taką informację należy przedstawić precyzyjnie oraz w sposób pozwalający sprawdzić jej pochodzenie.
Nie wystarczy jednak bezbłędnie przepisać liczby lub sentencję orzeczenia. Ważny jest także sposób doboru materiału. Jeżeli autor bada linię orzeczniczą, powinien określić, jakie orzeczenia uwzględnił, z jakiego okresu pochodzą, w jakiej bazie ich szukał i dlaczego uznaje zbiór za odpowiedni dla sformułowanych wniosków. Wybranie wyłącznie rozstrzygnięć potwierdzających wstępną tezę prowadziłoby do wyniku jednostronnego, nawet gdyby każde z nich zostało opisane bezbłędnie.
Podobnej rzetelności wymaga przedstawianie poglądów doktryny. Stanowiska nie wolno rekonstruować z jednego zdania wyrwanego z szerszej argumentacji. Trzeba uwzględnić jego założenia, zakres i zastrzeżenia autora. Jeśli w literaturze występują poglądy przeciwne do tezy pracy, nie należy ich przemilczać. Właśnie analiza najmocniejszych kontrargumentów pokazuje, czy stanowisko autora jest odporne na krytykę.
Dokładność wymaga także widocznego rozróżnienia trzech poziomów wypowiedzi:
- tego, co wynika z badanego materiału;
- tego, co twierdzą inni autorzy;
- tego, co ustala, interpretuje lub ocenia autor pracy.
Czytelnik nie powinien domyślać się, gdzie kończy się omówienie źródła, a zaczyna własny wniosek. Pomagają w tym prawidłowe przypisy, jednoznaczne formuły wprowadzające oraz podsumowania, w których autor wyraźnie wskazuje rezultat własnej analizy.
Rzetelna krytyka nie polega na przypisaniu oponentowi możliwie słabej wersji jego poglądu. Najpierw należy stanowisko odtworzyć w sposób, który jego zwolennik mógłby uznać za uczciwy. Dopiero potem można wskazać niespójność, pominięte konsekwencje, problem z podstawą normatywną albo argument przemawiający za inną interpretacją. Kontrargument powinien odpowiadać na rzeczywisty argument, a nie na osobę autora. Nawet zdecydowana polemika może i powinna zachować szacunek.
3. Własny wkład: samodzielność zaczyna się od dobrego uzasadnienia
Własny wkład bywa błędnie utożsamiany z obowiązkiem odkrycia rozwiązania, którego nikt wcześniej nie zaproponował. Na poziomie pracy dyplomowej samodzielność może mieć różne formy. Może polegać na nowym uporządkowaniu znanego materiału, porównaniu konkurencyjnych interpretacji, rekonstrukcji zmian w orzecznictwie, zastosowaniu określonej koncepcji do nowego problemu albo sformułowaniu własnej oceny regulacji.
Wartość pracy mogą podnosić samodzielnie zebrane dane, analiza trudno dostępnych lub niepublikowanych materiałów, wykorzystanie źródeł zagranicznych, własne tłumaczenia, ujęcie prawnoporównawcze albo odpowiednio zaprojektowana warstwa empiryczna. Żaden z tych elementów nie działa jednak automatycznie. Obszerna literatura nie pomoże, jeśli została tylko zestawiona. Zagraniczne źródło nie zwiększy wartości tekstu, jeżeli nie wiadomo, dlaczego jest istotne. Badanie ankietowe nie będzie atutem bez wyjaśnienia próby, narzędzia, sposobu przeprowadzenia i ograniczeń badania.
Najważniejszym przejawem własnego wkładu jest należyte uzasadnienie twierdzeń. Autor może twórczo uporządkować argumenty już występujące w literaturze albo zaproponować argumentację własną. W obu przypadkach powinien stworzyć rozumowanie zrozumiałe, możliwe do zweryfikowania i akceptowalne na gruncie danej dyscypliny. Samo zdanie „w ocenie autora pogląd ten jest błędny” nie stanowi jeszcze samodzielnego wkładu. Trzeba wyjaśnić, dlaczego jest błędny, z jakimi przepisami, zasadami lub wynikami badań pozostaje w konflikcie i jakie rozwiązanie lepiej odpowiada przyjętym kryteriom.
Dobrym testem samodzielności jest usunięcie z rozdziału wszystkich cytatów i streszczeń. Jeżeli po takim zabiegu pozostaje czytelny ciąg tez, porównań, ocen i wniosków autora, część ma własny rdzeń argumentacyjny. Jeżeli pozostają jedynie zdania łączące cudze wypowiedzi, rozdział wymaga dalszej pracy.
Konstrukcja i treść muszą przy tym odpowiadać tytułowi. Nawet interesujące badanie nie naprawi rozbieżności między obietnicą zawartą w temacie a rzeczywistą zawartością. Jeśli tytuł zapowiada analizę polskiej regulacji w perspektywie porównawczej, część porównawcza nie może ograniczyć się do krótkiej wzmianki o jednym państwie.
4. Reżim terminologiczny: pojęcia muszą mieć stabilne znaczenie
W prawie wybór słowa może przesądzać o sensie całego argumentu. „Bezprawność”, „bezskuteczność”, „nieważność” i „wzruszalność” nie są stylistycznymi wariantami tego samego pojęcia. Podobnie terminy takie jak „interes publiczny”, „należyta staranność” czy „dobro dziecka” mogą mieć różne znaczenia zależnie od gałęzi prawa, przepisu i kontekstu interpretacyjnego.
Reżim terminologiczny oznacza świadome wyjaśnienie pojęć podstawowych dla tematu oraz konsekwentne używanie ich w całej pracy. Nie trzeba definiować każdego zwykłego słowa. Należy natomiast objaśnić terminy, od których zależy zakres badania, przebieg argumentacji albo sposób rozumienia wniosków.
W praktyce autor powinien wykonać trzy czynności. Po pierwsze, zidentyfikować i wyjaśnić pojęcia centralne. Definicja może wynikać z aktu prawnego, orzecznictwa, literatury, języka specjalistycznego albo przyjętej przez autora syntezy. Po drugie, jeżeli pojęcie jest wieloznaczne, trzeba przedstawić najważniejsze sposoby jego rozumienia i wskazać, który z nich zostanie zastosowany. Po trzecie, każdy termin nowy lub zaproponowany na potrzeby pracy wymaga dokładnego zdefiniowania oraz uzasadnienia jego przydatności.
Przykładowo autor pracy o „automatycznym podejmowaniu decyzji” nie może założyć, że czytelnik zawsze rozumie ten zwrot tak samo. Powinien ustalić, czy chodzi wyłącznie o decyzję podjętą bez udziału człowieka, czy również o sytuację, w której system przygotowuje rekomendację faktycznie przesądzającą wynik. Od przyjętej definicji zależeć będzie dobór przypadków, źródeł i wniosków.
Pomocnym narzędziem jest robocza tabela terminologiczna zawierająca pojęcie, źródło definicji, przyjęte znaczenie, pojęcia pokrewne oraz miejsca w pracy, w których termin występuje. Pozwala ona wychwycić sytuacje, gdy ten sam zwrot zaczyna być używany w dwóch różnych znaczeniach. Definicji nie należy jednak traktować jak ozdobnego cytatu na początku rozdziału. Musi ona rzeczywiście sterować późniejszą analizą.
5. Język: forma ma odsłaniać treść, a nie ją zasłaniać
Bogata kwerenda, interesujące źródła i trafne wnioski mogą stracić znaczną część wartości, jeśli zostaną przedstawione nieporadnie. Działa to również w drugą stronę: efektowny styl nie zastąpi ubogiej treści. Tekst naukowy nie powinien ani utrudniać odbioru przez chaos, ani tworzyć pozoru głębi za pomocą kwiecistych sformułowań.
Najbezpieczniejsza zasada brzmi: jedno zdanie powinno wykonywać jedno główne zadanie. Zdania nie muszą być zawsze bardzo krótkie, ale czytelnik powinien bez trudu rozpoznać podmiot, główne twierdzenie i jego uzasadnienie. Warto ograniczać wielopiętrowe konstrukcje, nadmiar rzeczowników odczasownikowych oraz puste wprowadzenia.
Zamiast pisać: „W kontekście poczynionych powyżej rozważań zasadnym wydaje się dokonanie konstatacji, iż przedmiotowa regulacja nie pozostaje bez wpływu na sytuację prawną jednostki”, lepiej napisać: „Analizowana regulacja wpływa na sytuację prawną jednostki”. Następne zdanie powinno wyjaśnić, na czym ten wpływ polega. Prostota nie oznacza spłycenia argumentu. Oznacza usunięcie słów, które nie wnoszą treści.
Trzeba jednocześnie unikać nadmiernej zwięzłości. Zdanie „Pogląd jest nietrafny” nie informuje, czego dotyczy zastrzeżenie. Czy błędna jest wykładnia językowa, założenie systemowe, wykorzystanie orzeczenia, czy wniosek? Komunikatywny tekst zachowuje równowagę: nie przeciąża czytelnika, ale podaje wszystkie przesłanki potrzebne do zrozumienia rozumowania.
Redakcję językową najlepiej przeprowadzać etapami. Najpierw należy sprawdzić logikę akapitów, następnie skrócić zdania i usunąć powtórzenia, potem skontrolować terminologię, a na końcu ortografię, interpunkcję i odmianę nazwisk. W razie wątpliwości trzeba korzystać ze słowników i wiarygodnych poradni językowych. Automatyczna korekta może wykryć literówkę, ale nie rozpozna, że poprawne gramatycznie zdanie przypisuje sądowi pogląd przeciwny do rzeczywistego.
Jak połączyć pięć wymagań w jednym procesie?
Pięciu filarów nie należy poprawiać całkowicie oddzielnie. Konstrukcja wpływa na dokładność, ponieważ logiczny plan pokazuje, jakich źródeł i faktów potrzeba. Dokładne rozróżnienie cudzych i własnych ustaleń uwidacznia samodzielny wkład. Stabilna terminologia pozwala prowadzić uczciwą krytykę, a przejrzysty język sprawia, że czytelnik może ocenić jakość uzasadnienia.
Przed napisaniem rozdziału warto więc przygotować krótką kartę roboczą. Powinna zawierać pytanie cząstkowe, planowany wniosek, kluczowe pojęcia, podstawowe źródła, ważne kontrargumenty oraz informację o tym, na czym ma polegać wkład autora. Po ukończeniu części można porównać tekst z tą kartą. Jeśli rozdział nie odpowiada na zapisane pytanie albo nie prowadzi do zapowiedzianego wniosku, prawdopodobnie zawiera materiał, który trzeba przesunąć, skrócić lub usunąć.
Lista kontrolna przed przekazaniem rozdziału promotorowi
- Czy rozdział realizuje konkretne zadanie wynikające z głównego celu pracy?
- Czy jego tytuł odpowiada rzeczywistej treści?
- Czy kolejność części wynika z argumentacji, a nie z kolejności znalezienia źródeł?
- Czy wskazano sposób doboru orzeczeń, danych lub innych materiałów?
- Czy poglądy innych autorów przedstawiono w ich właściwym kontekście?
- Czy uwzględniono ważne okoliczności i argumenty przeciwne do przyjętej tezy?
- Czy wyraźnie oddzielono dane, cudze stanowiska i własne ustalenia?
- Czy krytyka odpowiada na rzeczywiste argumenty i zachowuje rzeczowy ton?
- Czy każde ważne twierdzenie autora ma zrozumiałe uzasadnienie?
- Czy pojęcia podstawowe, wieloznaczne i nowe zostały wyjaśnione?
- Czy te same terminy zachowują jednakowe znaczenie w całym rozdziale?
- Czy język jest komunikatywny, bez rozwlekłości i bez skrótów myślowych?
- Czy treść rozdziału pozostaje zgodna z tytułem całej pracy?
Logiczna konstrukcja, dokładność, własny wkład, dyscyplina terminologiczna i poprawny język nie są pięcioma dodatkami nakładanymi na gotowy tekst. To pięć wymiarów tego samego zadania: przedstawienia rozumowania w taki sposób, aby czytelnik mógł je zrozumieć, sprawdzić i ocenić. Właśnie ta możliwość kontroli odróżnia dojrzałą pracę prawniczą od efektownej, lecz niespójnej kompilacji.