Internet pozwala w kilka sekund uzyskać tysiące wyników, lecz autor pracy prawniczej nie potrzebuje przypadkowych informacji. Potrzebuje materiałów, których pochodzenie można ustalić, treść zweryfikować, a znaczenie ocenić w kontekście problemu badawczego oraz właściwego stanu prawnego. Dlatego biblioteki akademickiej nie należy traktować wyłącznie jako miejsca wypożyczania książek. Jest ona systemem wzajemnie powiązanych narzędzi: katalogów, multiwyszukiwarek, baz danych, repozytoriów, bibliotek cyfrowych i wykazów czasopism elektronicznych.
Nazwy i wygląd tych narzędzi różnią się w zależności od uczelni. Jedna biblioteka używa określenia „multiwyszukiwarka”, inna „wyszukiwarka naukowa”, „discovery” albo „wyszukiwanie we wszystkich zasobach”. Odmienny może być także sposób logowania i układ filtrów. Podstawowa logika pozostaje jednak taka sama: trzeba rozpoznać, jakiego rodzaju materiału się szuka, wybrać właściwe narzędzie, dotrzeć od rekordu do pełnego tekstu, a następnie ocenić jego przydatność. Dobra kwerenda polega na świadomym przechodzeniu między tymi etapami.
Najpierw przygotuj mapę pojęć
Nie zaczynaj od wpisania całego tytułu planowanej pracy w jedno pole wyszukiwarki. Tytuł jest zazwyczaj zbyt długi i zawiera sformułowania, których inni autorzy mogą nie używać. Najpierw rozpisz temat na kilka składników: główną instytucję prawną, analizowany problem, jurysdykcję, zakres czasowy oraz ewentualny kontekst społeczny lub gospodarczy. Do każdego składnika dopisz synonimy, skróty, starszą terminologię, terminy szersze i węższe oraz odpowiedniki w językach obcych.
Przy temacie dotyczącym automatyzacji decyzji administracyjnych zestaw może obejmować między innymi: „automatyczne podejmowanie decyzji”, „zautomatyzowane rozstrzygnięcie”, „algorytmizacja administracji”, „sztuczna inteligencja”, „automated decision-making”, „administrative decision” i „public administration”. Jeżeli praca ma część historyczną, warto dopisać wcześniejsze nazwy organów, dawną pisownię oraz poprzednie określenia badanej instytucji.
Tak powstaje macierz pojęć, z której można budować krótsze zapytania. Każde z nich powinno służyć konkretnemu celowi: znalezieniu publikacji przeglądowej, ustaleniu najważniejszych autorów, odnalezieniu starszego czasopisma, poznaniu anglojęzycznej terminologii albo sprawdzeniu, kto cytował kluczowy tekst. Lista słów nie jest zamknięta. Należy ją uzupełniać podczas lektury pierwszych trafnych publikacji.
Poznaj funkcje dostępnych narzędzi
Podstawowym błędem jest używanie katalogu, multiwyszukiwarki i bazy danych tak, jakby były tym samym narzędziem. Każde z nich odpowiada na inne pytanie.
Multiwyszukiwarka służy przede wszystkim do szerokiego rozpoznania tematu. Łączy informacje pochodzące z katalogu bibliotecznego, części prenumerowanych zasobów elektronicznych i wybranych źródeł otwartych. Pozwala zobaczyć książki, artykuły, e-booki, rozprawy, materiały konferencyjne i inne publikacje. Jest dobrym punktem początkowym, ale nie należy zakładać, że obejmuje absolutnie wszystkie bazy dostępne na uczelni. Niektóre specjalistyczne serwisy trzeba przeszukiwać osobno.
Katalog biblioteczny odpowiada przede wszystkim na pytanie, czy biblioteka posiada konkretną książkę, czasopismo albo inne wydawnictwo, w jakim wydaniu i gdzie można z niego skorzystać. Rekord katalogowy nie jest samą publikacją. Może prowadzić do egzemplarza drukowanego, e-booka, skanu albo tylko wskazywać lokalizację materiału wymagającego zamówienia. W przypadku czasopism katalog często opisuje cały tytuł, ale nie każdy artykuł opublikowany w poszczególnych numerach.
Lista czasopism i książek elektronicznych, nazywana często listą A–Z, przydaje się wówczas, gdy znasz już tytuł periodyku, numer ISSN, tytuł e-booka albo ISBN. Pozwala ustalić, czy uczelnia zapewnia dostęp, za pośrednictwem której platformy oraz jakie roczniki obejmuje licencja. Nie jest natomiast najlepszym narzędziem do ogólnego wyszukiwania tematycznego.
Specjalistyczna baza danych może oferować własne słownictwo kontrolowane, abstrakty, pełne teksty, bibliografie załącznikowe, orzecznictwo, akty prawne, komentarze albo informacje o cytowaniach. Bazy prawnicze są niezbędne do pracy z prawem obowiązującym, lecz przy wielu tematach trzeba również sięgać do baz ekonomicznych, historycznych, humanistycznych i społecznych.
Repozytorium instytucjonalne gromadzi materiały związane z określoną uczelnią, natomiast baza wiedzy lub system informacji o nauce przedstawia dorobek badaczy, ich publikacje, projekty i profile. Czasem obie funkcje występują na jednej platformie, czasem w odrębnych serwisach. Biblioteka cyfrowa służy przede wszystkim do udostępniania cyfrowych odwzorowań książek, czasopism, dokumentów i zbiorów historycznych. Agregator bibliotek cyfrowych pozwala natomiast przeszukiwać opisy obiektów pochodzących z wielu instytucji.
Dostęp do publikacji jest osobnym etapem
Znalezienie rekordu nie oznacza jeszcze uzyskania pełnego tekstu. Trzeba odróżniać co najmniej trzy poziomy: informację, że publikacja istnieje, możliwość otwarcia jej treści oraz zakres dozwolonego wykorzystania.
Część materiałów jest dostępna otwarcie dla wszystkich. Inne są objęte licencją uczelni i działają automatycznie tylko w sieci kampusowej. Poza uczelnią dostęp może wymagać konta bibliotecznego, logowania instytucjonalnego, serwera proxy, połączenia VPN albo innej formy uwierzytelnienia. Istnieją też źródła dostępne wyłącznie na określonych stanowiskach w czytelni. Sposób dostępu zawsze należy sprawdzić na aktualnej stronie własnej biblioteki.
Jeżeli strona wydawcy żąda zapłaty, nie oznacza to jeszcze, że uczelnia nie ma licencji. Być może użytkownik wszedł bezpośrednio na stronę, a nie przez system biblioteczny, albo nie został prawidłowo uwierzytelniony. W takiej sytuacji warto ponownie otworzyć publikację z poziomu katalogu lub wykazu baz, sprawdzić zakres dostępnych roczników i upewnić się, że aktywne jest właściwe konto.
Warunki licencji mogą pozwalać na pobranie pojedynczego artykułu do celów naukowych, ale zabraniać automatycznego kopiowania całych kolekcji lub numerów czasopism. Również otwarty dostęp nie zawsze oznacza, że materiał można dowolnie przerabiać i rozpowszechniać. Trzeba sprawdzić oznaczenie licencji, wersję pliku oraz informacje o prawach autorskich.
Jak prowadzić wyszukiwanie zaawansowane
Pierwsze zapytanie powinno być stosunkowo szerokie: dwa lub trzy charakterystyczne pojęcia bez nadmiaru filtrów. Następnie należy przejść do wyszukiwania zaawansowanego i świadomie łączyć pola. Fraza ujęta w cudzysłów służy zwykle do wyszukiwania dokładnego połączenia wyrazów. Operator AND wymaga współwystępowania pojęć, OR pozwala połączyć synonimy, a operator wykluczający usuwa dominujący, lecz nieistotny kontekst. Konkretne zasady mogą się różnić między systemami, dlatego warto sprawdzić krótką instrukcję danej wyszukiwarki.
Jeżeli można wybrać pole wyszukiwania, tytuł zapewnia zazwyczaj większą precyzję, natomiast temat, abstrakt i słowa kluczowe zwiększają zakres wyników. Wyszukiwanie pełnotekstowe jest najszersze, ale może zwracać wiele publikacji, w których termin pojawia się tylko marginalnie.
Filtry należy nakładać etapami. Najpierw można ograniczyć język i okres publikacji, później rodzaj dokumentu, dyscyplinę oraz dostępność. Zbyt wczesne zaznaczenie wyłącznie pełnych tekstów internetowych może ukryć ważną książkę dostępną drukiem lub artykuł, który można uzyskać w innej bibliotece. Wyników nie wolno oceniać tylko po tytule. Trzeba przeczytać abstrakt, sprawdzić spis treści, autora, wydawcę, datę, słowa kluczowe i bibliografię.
Po znalezieniu jednej wyjątkowo trafnej pozycji warto na chwilę przerwać wyszukiwanie słowne. Należy zanotować hasła przedmiotowe użyte w jej opisie, przejrzeć inne prace autora i sprawdzić teksty z tego samego czasopisma. Następnie można zastosować dwie techniki: wyszukiwanie wsteczne, czyli analizę bibliografii wykorzystanej przez autora, oraz wyszukiwanie w przód, czyli ustalenie, kto później cytował daną publikację. W ten sposób łatwiej odnaleźć najważniejsze stanowiska, polemiki i nowsze rozwinięcia problemu.
Repozytoria i bazy wiedzy
Repozytoria akademickie mogą zapewniać legalny dostęp do artykułów, monografii, rozdziałów, rozpraw doktorskich, materiałów konferencyjnych i raportów. Bazy wiedzy pomagają natomiast ustalić, kto na danej uczelni zajmuje się określonym zagadnieniem oraz jakie publikacje ma w dorobku.
Najlepszą strategią jest wyszukiwanie zarówno po temacie, jak i po nazwisku badacza lub jednostce organizacyjnej. Rekord bez załączonego pliku nadal może być wartościowy, ponieważ dostarcza kompletnego opisu potrzebnego do dalszego szukania. Nie należy jednak zakładać, że każda pozycja ma pełny tekst ani że wersja zdeponowana w repozytorium jest identyczna z ostatecznym składem wydawniczym. Dostęp może być ograniczony przez licencję albo embargo.
Przed cytowaniem trzeba ustalić, z jakiej wersji się korzysta. Preprint, zaakceptowany maszynopis i wersja wydawnicza mogą różnić się numeracją stron, układem oraz treścią drobnych korekt. W przypisie należy opisać rzeczywiście wykorzystaną wersję, a jeżeli jest dostępny trwały identyfikator publikacji, warto go odnotować w dokumentacji kwerendy.
Biblioteki cyfrowe i materiały historyczne
Biblioteki cyfrowe są szczególnie ważne przy pracach z historii prawa, ustroju, administracji oraz doktryn polityczno-prawnych. Można w nich odnaleźć dawne komentarze, podręczniki, czasopisma, druki urzędowe, projekty kodyfikacyjne, materiały parlamentarne i dokumenty regionalne. W pracy dogmatycznej starsza publikacja może pokazać genezę określonej konstrukcji albo długotrwałość sporu interpretacyjnego.
Cyfrowa reprodukcja nie zawsze jest jednak równoznaczna z nowym wydaniem naukowym. Należy sprawdzić, czy plik przedstawia pierwodruk, późniejsze wydanie, odbitkę, rękopis czy współczesne opracowanie. Cytować trzeba konkretną publikację i właściwą stronę, a nie sam portal, w którym znaleziono skan.
Szczególnej ostrożności wymaga OCR, czyli automatyczne rozpoznawanie tekstu. Ułatwia ono wyszukiwanie wewnątrz zeskanowanego dokumentu, lecz może błędnie odczytywać litery, cyfry, przypisy i dawną pisownię. Pomyłka w numerze artykułu, dacie albo znaku interpunkcyjnym może zmienić znaczenie fragmentu prawnego. Dlatego każdy ważny cytat trzeba porównać z obrazem właściwej strony.
Agregatory bibliotek cyfrowych pełnią funkcję mapy prowadzącej do zasobów wielu instytucji. Wynik zwykle przekierowuje do biblioteki, archiwum albo muzeum udostępniającego obiekt. To właśnie w serwisie źródłowym należy sprawdzić pełny opis, kompletność skanu i prawa dostępu. W kwerendzie historycznej warto próbować dawnych nazw organów, różnych wariantów pisowni, krótszych rdzeni wyrazów oraz filtrów daty i miejsca wydania.
Bazy interdyscyplinarne
Nie każda praca prawnicza może opierać się wyłącznie na komentarzach, glosach i monografiach prawniczych. Tematy dotyczące podatków, finansów publicznych, rynku, zamówień publicznych, prawa pracy czy konkurencji wymagają często literatury ekonomicznej. Problemy związane z prawami człowieka, kryminologią, wymiarem sprawiedliwości albo administracją mogą wymagać opracowań socjologicznych, politologicznych, filozoficznych lub historycznych.
W bazach interdyscyplinarnych trzeba szczególnie uważnie rozróżniać opis bibliograficzny, abstrakt i pełny tekst. Rekord bez pliku nie jest bezwartościowy: pozwala ustalić autora, tytuł, czasopismo, rocznik, numer i strony, a następnie odnaleźć publikację w katalogu, serwisie wydawcy albo innej bibliotece.
Warto również dostosować język zapytania do danej dyscypliny. Prawnik może mówić o „zasadzie proporcjonalności”, socjolog o „społecznej legitymizacji ograniczeń”, a ekonomista o „kosztach regulacyjnych”. Dopiero połączenie różnych słowników pozwala zgromadzić materiał pokazujący nie tylko treść normy, ale również jej funkcjonowanie i skutki.
Bazy cytowań nie są rankingiem prawdy
Źródła informacji o cytowaniach pomagają ustalić, jakie publikacje wpłynęły na dalszą dyskusję, kto polemizował z danym autorem i jak rozwijało się zagadnienie. Dla studenta najważniejsza jest możliwość przejścia od jednego trafnego tekstu do wcześniejszej i późniejszej literatury.
Liczba cytowań ani indeks Hirscha nie przesądzają jednak o jakości konkretnego źródła. Starsze publikacje miały więcej czasu na zgromadzenie cytowań, poszczególne dyscypliny mają odmienne zwyczaje, a bazy nie indeksują wszystkich monografii, komentarzy, glos i czasopism krajowych. Cytowanie może także wyrażać krytykę, a nie aprobatę. Nowy, wąsko specjalistyczny tekst może być bardzo przydatny mimo braku cytowań, natomiast często przywoływany komentarz może być nieaktualny po zmianie ustawy.
Wskaźniki bibliometryczne powinny więc służyć do orientacji, a nie zastępować lekturę. O wartości materiału dla pracy decydują kompetencje autora, jakość argumentacji, rodzaj publikacji, aktualność stanu prawnego, wykorzystane źródła i związek z pytaniem badawczym.
Ośmioetapowy model kwerendy
- Zdefiniuj pytanie badawcze. Określ jurysdykcję, zakres czasowy, typy materiałów oraz datę, na którą analizujesz stan prawny.
- Zbuduj macierz pojęć. Zapisz synonimy, skróty, starsze nazwy, terminy szersze i węższe oraz odpowiedniki obcojęzyczne.
- Wykonaj rekonesans w multiwyszukiwarce. Ustal najważniejszych autorów, czasopisma, serie wydawnicze i fachowe słownictwo.
- Sprawdź konkretne pozycje w katalogu i wykazie czasopism. Ustal wydanie, lokalizację, zakres dostępnych roczników oraz formę dostępu.
- Przejdź do baz specjalistycznych. Oddzielnie przeszukaj bazy prawnicze oraz potrzebne zasoby ekonomiczne, historyczne i społeczne.
- Sprawdź repozytoria i biblioteki cyfrowe. Poszukaj dorobku konkretnych badaczy, legalnych wersji pełnotekstowych i materiałów historycznych.
- Oceń oraz opisz każdy materiał. Zapisz tezę autora, podstawę prawną, stan prawny, metodę, najważniejsze argumenty, pełne dane bibliograficzne i informację o wykorzystanej wersji.
- Powtórz wyszukiwanie. Nowe słownictwo poznane podczas lektury pozwoli sformułować lepsze zapytania i znaleźć publikacje pominięte w pierwszej turze.
Najczęstsze błędy
Autorzy najczęściej mylą rekord z pełnym tekstem, cytują stronę wyników zamiast konkretnej publikacji, ufają OCR bez porównania ze skanem albo zapisują sam plik bez danych bibliograficznych. Równie ryzykowne jest ograniczenie się do pierwszych kilku wyników, stosowanie wyłącznie jednego narzędzia, ocenianie źródła tylko liczbą cytowań oraz traktowanie otwartego dostępu jako braku praw autorskich.
Błędem szczególnie poważnym w pracy prawniczej jest pominięcie daty publikacji i analizowanego stanu prawnego. Bardzo rzetelny artykuł może dotyczyć przepisu, który został później zmieniony albo uchylony. Materiał historyczny nadal może być wartościowy, ale jego funkcję trzeba wyraźnie określić. Nie może zostać przedstawiony jako bezpośredni opis prawa obowiązującego.
Warto również unikać zbierania materiałów wyłącznie potwierdzających początkową hipotezę. Dobra praca powinna uwzględniać stanowiska przeciwne, rozbieżności w orzecznictwie i krytykę dominującego poglądu. Kwerenda ma służyć sprawdzeniu hipotezy, a nie tylko zgromadzeniu cytatów na jej poparcie.
Końcowa lista kontrolna
Przed zakończeniem kwerendy sprawdź, czy korzystałeś z więcej niż jednego narzędzia; czy odróżniłeś rekord, abstrakt i pełny tekst; czy zweryfikowałeś autora, wydanie, rok, numer i strony; czy wiesz, z jakiej wersji publikacji korzystasz; czy oceniłeś stan prawny; czy sprawdziłeś warunki licencji; czy ważne cytaty ze skanów porównałeś z obrazem strony; czy uwzględniłeś źródła interdyscyplinarne; oraz czy zgromadziłeś zarówno argumenty wspierające, jak i podważające przyjętą hipotezę.
Biblioteka akademicka daje więc coś więcej niż dostęp do publikacji. Pozwala zorganizować badanie w sposób kontrolowany: od szerokiego rozpoznania, przez katalog i bazy specjalistyczne, aż po repozytoria, cyfrowe kolekcje i analizę cytowań. Najlepszy rezultat osiąga nie osoba, która wpisze najdłuższe hasło, ale ta, która rozumie funkcje poszczególnych narzędzi, potrafi przejść od rekordu do wiarygodnego tekstu i dokumentuje wszystkie decyzje podejmowane podczas kwerendy.